Kronika

24 grudnia 2017

Życzenia świąteczne i skrót wydarzeń Anno Domini 2017

 

 

BOŻE NARODZENIE 2017

Słowo STAŁO SIĘ...
(J 1, 14)

+ Drodzy Przyjaciele,

nie odzywałyśmy się od roku i nie zdążyłyśmy z życzeniami na same Święta. Powodem jest Słowo Boga, które u nas STAJE SIĘ rzeczywistością tak intensywnie, że nie wyrabiamy z naszym ludzkim nadążeniem za Nim, z dokonywaniem spraw dobrych i ważnych, jak na przykład kontakt z Przyjaciółmi. Zachowujemy przy tym nadzieję, że w ten sposób łączymy się z Wami w codziennym losie osób, którym zależy, ale którym nie zawsze i nie wszystko wychodzi. Obecnie proponujemy ucieszyć się tym, że nam wszystkim coś udaje się czasem. My cieszymy się, że z poślizgiem ale jednak opowiemy Wam o tym, co STAŁO SIĘ u nas…

U nas Słowo stawało się na budowie: od wielu miesięcy modlimy się już w nowej kaplicy! Ma prosty wystrój, dominują w niej kolory piasku, beżu, surowego drewna. Najnowszym darem jaki otrzymałyśmy, jest kamienny ołtarz, wraz z ambonką i świecznikiem, wykonane na zamówienie, zgodnie z naszym projektem. Nie do nas należało zapłacenie rachunku. Kaplica jest przestronna, dobrze oświetlona i z odpowiednim nagłośnieniem. Ogrzewanie podłogowe sprawdziło się – jest nam ciepło. Za każdym z tych elementów (że jest i że działa), stoi dobroć kogoś konkretnego, kto wspomógł finansowo, założył, sprawdził, postarał się, komu się chciało. Dziękujemy każdemu z Was! Także my same, a szczególnie Siostry odpowiedzialne za budowę, włożyłyśmy w kaplicę ogromny wysiłek, dzieląc z Wami doświadczenie trudu, pracy, nerwów i odpowiedzialności. A ostatecznie radości z tego, że się stało!

Dzięki Waszej hojności mogłyśmy także kupić kilka szaf, szafek i szafeczek (była promocja!) i umeblować nową zakrystię, przedchórze, zmodernizować refektarz i udrożnić system przechowywania rzeczy na zakonnych korytarzach.

Zbudowałyśmy także zakonny grobowiec, dzięki czemu nasze ciała tak za życia jak i po śmierci będą mogły zamieszkiwać pośród Wspólnoty. Grobowiec stał się dla nas jedynym rozwiązaniem z chwilą, gdy nie uzyskałyśmy zgody prawnej na pochówek w ziemi.

Zbudowałyśmy też szopę aby przechowywać w niej siano dla koni i wielkogabarytowe sprzęty gospodarcze. Szczególnie w tym doświadczeniu solidaryzowałyśmy się ze wszystkimi, którym nic nie szło tak, jak zaplanowali, a finał sprawy daleki był od ideału.

Oczekujemy, że w związku z budową Słowo nadal stawać się będzie, jako że przymierzamy się do dalszych prac. Potrzebujemy nowych pomieszczeń, ponieważ powiększa się nasza Wspólnota – potrzebujemy nowych cel, a także części infirmeryjnej, dla chorych sióstr. Na razie jesteśmy zdrowe, ale – uwierzycie? – my też się starzejemy i za jakiś czas stanie się, że będziemy niedołężne. Trzeba myśleć o dobrych warunkach domowej opieki. Kolejny etap budowy to system naczyń połączonych a powiększająca się całość zabudowań wymaga od zewnątrz nowych dróg przeciwpożarowych i dojazdowych. W tym zakresie Słowo już trochę stało się, gdyż pierwszego wsparcia finansowego na ten cel udzielili nam Bracia karmelici z Domu Generalnego.

Słowo staje się konkretnymi więziami w osobowym i formacyjnym wymiarze naszej Wspólnoty: jedna z sióstr zakończyła początkowy etap formacji, jakim jest postulat i rozpoczęła etap kolejny, zwany nowicjatem. Zewnętrznym znakiem tego procesu są obłóczyny i nadanie nowego imienia zakonnego. Tak oto nowa i niepowtarzalna karmelitanka bosa stała się ciałem i zamieszkała między nami (por. J 1, 14).

Druga z nas, od początku odbywająca formację w Suchej Hucie, po złożeniu ślubów czasowych na kolejny, trzeci już rok, opuściła nowicjat i przeszła do zgromadzenia. Zdajemy sobie sprawę, że te określenia niewiele Wam mówią. Chodzi o to, że Siostra pozostając we Wspólnocie, rozpoczyna bezpośredni etap przygotowania do ślubów wieczystych, zmieniają się jej obowiązki i przywileje. To ważny etap zdobywania karmelitańskiej dorosłości.

Trzecia zaś siostra, uformowana we Wspólnocie Klasztoru w Gdyni Orłowie, po rocznym pobycie mającym na celu rozeznanie dalszej drogi, dołączyła na stałe do naszej suchohuckiej gromady. Siostra posiada talent i wykształcenie muzyczne, więc wraz z jej obecnością idzie nam śpiewająco.

Z kolei Ewelina odbyła 3 miesięczną aspiranturę – wstępny ale bardzo poważny etap rozeznawania powołania. Aspirantura polega na tym, że przez trzy miesiące można żyć wraz z nami, poznając Wspólnotę od wewnątrz, w konkrecie życia. Po tym czasie opuszcza się klasztor aby w wolności i spokoju ducha podjąć dalsze decyzje. Niezależnie od tego, jak potoczą się dalsze losy naszego związku z obecną aspirantką, był to czas ważny dla obydwu stron.

Specjalnie dla miłośników zwierzą anonsujemy, że mamy także nową kotkę o wdzięcznym imieniu Roxy. Kocia dama jest czarna, z białymi „skarpetkami” i „apaszką”. Przyjechała do nas ze schroniska w Pasłęku. Na początku była przelękniona i chorowała, lecz obecnie jej rozwój przebiega dynamicznie, ukazując charakter kota bojowego, preferującego przyjacielskie bójki i polowanko od głaskania. Ale jeżeli opiekunka chce ją nakarmić czymś smakowitym – kocica zawsze jest otwarta.

Słowo staje się u nas w życiu codziennym, słowo braterstwa, dojrzewania, wspólnych zmagań i radości. Odbyłyśmy wspólnotowe rekolekcje słuchając nagrania CD, a także dzieląc się Słowem Bożym. Kapituły biblijne są u nas normalnym zjawiskiem. Dbając o wielopłaszczyznowość naszego rozwoju, miałyśmy też cykl warsztatów osobistego rozwoju (zrozumcie, Przyjaciele, ten wspólny grobowiec o dużych gabarytach zobowiązuje. Warto w nim spoczywać rozwiniętym i zadowolonym ze swego towarzystwa). Twórczo przeżyłyśmy domową rewolucję, jaką była „zmiana urzędów”. Aby przybliżyć Wam o co chodzi, powiedzmy, że oto nastąpiły przetasowania w rządzie naszego karmelitańskiego królestwa. Premier i wicepremier pozostali na swoich stanowiskach, natomiast ministrowie objęli nowe resorty. Np. siostra zajmująca się gośćmi (urząd kołowy zwany także „furtą”), zaczęła odpowiadać za klasztorne zapasy żywności, ich przechowywanie i przerób (prowizeria). Tego typu zmiany ożywczo wpływają na refleksję, że ktoś, kto zajmuje się czymś innym niż ja, wcale nie ma łatwiej, prościej i dogodniej. Opada poziom pretensji a wzrasta wzajemne rozumienie.

W celach budowania więzi pomiędzy naszymi Rodzinami, po raz drugi przygotowałyśmy Spotkanie Rodzin. Nasi bliscy powitali się jak dobrzy znajomi! Bardzo ciepło pamiętaliśmy też o śp. Tacie Jerzym, który jeszcze rok temu był z nami duszą i ciałem, a obecnie – wierzymy – że dogląda nas z nieba, pykając swoją ulubioną fajkę.

Na płaszczyźnie ogólno-zakonnej, odbyły się wybory Ojca Prowincjała Karmelitów Bosych. O. Jan, poprzedni Prowincjał, został wybrany na drugą kadencję. Mianował nowego delegata ds. mniszek – o. Wojciecha. Obecnie przygotowujemy się do wizytacji, która ma odbyć się w pierwszej połowie stycznia.

Drodzy Przyjaciele, niewiele stałoby się w naszym życiu codziennym, gdyby nie Wasza pomoc, z bliska i z daleka. Także pomoc naszych Rodzin i krewnych. O wsparciu budowlanym już wspominałyśmy, ale przecież ma ono dużo szerszy zakres: zabezpieczenie naszych potrzeb spożywczych (podstawowych i przyjemnościowych), odzieżowych i innych, pomoc w naprawianiu usterek i wychodzeniu cało z domowych katastrof, w samochodowo-traktorowych regulacjach. Udzielacie nam pomocy lekarskiej, pomocy weterynaryjnej (niech nikt nie myśli, że łatwo jest dać zastrzyk kotu), formacyjnej – nie sposób tego wyliczyć. Dziękujemy Wam za to! Czy wiecie, że w ten sposób naśladujecie przychodzącego Jezusa? Posłuchajcie czy nie brzmi znajomo?:

Wszystko zaistniało dzięki Wam.

Bez Was zaś nic nie zaistniało.

To, co zaistniało,

W Was było życiem

(por. J 1, 3-4a).

 

W całym nadchodzącym roku życzymy Wam udziału w życiu Jezusa. Sobie oczywiście też tego życzymy. Czy będziemy o tym wiedzieli, czy też nie. Modlimy się, abyśmy dali się prowadzić przez radość życia, twórczości i owocowania.

Życzymy, aby miłość, dobroć i piękno Małego Jezusa pociągały Was i urzekały. Niech misterium Jego Wcielenia i Paschy wydarza się w Waszej wierze, nadziei i miłości każdego dnia nowego 2018 roku...

Dziękujemy za każde otrzymane dobro, łączymy się w modlitwie i świętowaniu

 

Serdecznie Was pozdrawiamy

 

Siostry Karmelitanki Bose

z Karmelu Słowa Bożego i Świętych Aniołów

w Suchej Hucie



BOSO W SIECI

Czyli kronika on line

BAJKI I FRASZKI

Tylko dla małych

WIRTUALNA WYCIECZKA

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
60 0.14822888374329