Praca

Praca karmelitanek bosych

Praca jest gwarancją normalności, chroni przed fałszywą duchowością oderwaną od rzeczywistości. Z chrześcijańskiego punktu widzenia ma wartość zbawienną, odkupia grzech i pomaga budować nowy świat. Karmelitanka nie może odrzucić żadnego z tych aspektów pracy, wręcz przeciwnie świadomość, że dzieli trud pracy z mnóstwem ludzi i w ten sposób wnosi swój mały wkład do dzieła odkupienia, w solidarności ze wszystkimi – może i powinna napełniać ją radością. W ten sposób znoszenie z innymi trudu pracy za grzechy świata staje się naszą prawdziwą uświęcającą modlitwą. Pochłaniając jakąś część naszej energii i kanalizując ją w służbie wspólnocie, praca wyzwala w każdej z nas spokój, powagę i fundament modlitwy. Odchodzimy od pracy z ciałem zmęczonym, ale sercem pokrzepionym i gotowym do modlitwy.

Karmelitanki bose miały zawsze swoje specyficzne podejście do pracy. Ostrożnie rozeznawały ewentualne zagrożenia, aby nie stracić czegoś bardzo istotnego. Stopniowo otwierały się na nowe osiągnięcia techniki, zaczęły używać maszyn do szycia, najpierw ręcznych potem elektrycznych. Unikały nastawienia na skuteczność i zysk, podejmowały prace proste, które nie pochłaniały umysłu, zajętego rozważaniem Słowa Bożego.

Każde stulecie wymagało od karmelitanek bosych odnowionego „zorganizowania” swojej ‑ specyficznie karmelitańskiej ‑ świadomości własnego miejsca w Kościele i odpowiedzialności za to miejsce. Nowe czasy niosły zawsze nowe wyzwania, nowy trud „organizowania świadomości”. Dzisiaj my wpisujemy się w ten trud pokoleń. Wydaje się jednak, że znajdujemy się w sytuacji trudniejszej niż nasze poprzedniczki. Postęp techniczny nigdy nie następował tak szybko jak obecnie. Tempo rozwoju nowych technologii następuje łańcuchowo, zaskakuje i prowadzi do nieoczekiwanych konsekwencji.

W naszej wspólnocie pragniemy bardzo ocalić pracę w samotności zanurzoną w modlitwie, przerywaną na odgłos dzwonu wzywającego na wspólną liturgię. Pragniemy też ocalić rękodzieło, które jest zaprzeczeniem nastawienia na ilość, wydajność. W naszą mniszą samotność jakoś szczególnie wpisuje się praca prosta, nastawiona na jakość, przesycona modlitwą. Komputeryzacja i mechanizacja odrywa od natury, wprowadza pewną mechaniczność, bezduszność. Pojawia się więc dla nas wezwanie, aby ocalić pracę ręczną, rękodzieło zawsze mocno obecne w Karmelu. Wydaje się nam, że jako mniszki jesteśmy niejako predestynowane do pracy ręcznej, koncentrującej się na jakości i subtelności formy, kontakcie z materią.
Nowe wyzwania chcemy podjąć w poczuciu odpowiedzialności za naszą tożsamość i za to, co przekażemy przyszłemu pokoleniu karmelitanek. W tym zadaniu ważne kierunki wyznacza nam Magisterium Kościoła zalecając poczwórną wierność: wierność ludzkości i naszej epoce, wierność Chrystusowi i Ewangelii, wierność Kościołowi i jego misji w świecie, wierność życiu zakonnemu i naszemu charyzmatowi karmelitanek bosych.

BOSO W SIECI

Czyli kronika on line

BAJKI I FRASZKI

Tylko dla małych

WIRTUALNA WYCIECZKA

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
60 0.13888907432556