Bajki

ŻABA FILOZOF

 

W przepiękny, letni poranek,

W rozkosznie nagrzanym bajorze,

Żaba -filozof rozważa,

Dlaczegóż to latać nie może?


„Wszak jestem piękna i zdolna,

I bystra- ponadprzeciętnie,

Wystarczy, że trochę się zepnę,

I zrobię to umiejętnie.


Znam przecież czaplę- staruszkę,

Co często nad wodą stoi.

Wiekowa jest, cała siwa,

A w górę się wznosić nie boi.


Albo te kaczki - tłuścioszki,

Sąsiadki z brzegu prawego,

Latają, choć z trudem startują,

A gdzież im do wdzięku mojego?!


Myślę, że kwestia to prosta,

Tylko się skupić wypada.

Do lotów w nieba przestworzach

Na pewno świetnie się nadam!


Koniec tych mitów, przesądów,

Pytań i wahań "czy aby"?

Niech wreszcie świat się przekona

Do czego zdolne są żaby!


Mocą mych mięśni i woli,

W niebiosa wzlecę i chmury,

Wznosząc się ponad bajorem,

Wreszcie na świat spojrzę z góry!"


Więc stojąc na brzegu bajora,

Swe mięśnie i wolę napina,

A kątem oka wciąż zerka

Czy aby latać zaczyna?


Czas mija, a efekt mizerny,

Więc żaba się z myślą oswaja:

Rezultat nie przyjdzie od razu,

Trzeba wysiłek podwajać"!


A potem go jeszcze potraja,

Poczwarza i piętrzy, i wzmaga!

Ale na ziemi wciąż siedzi,

Wysiłek nic nie pomaga!


Żabko- masz tak już z natury,

I zmienić tego nie możesz!

Zapomnij o lotach podniebnych,

A w ciepłym pływaj bajorze!!!

 

BOSO W SIECI

Czyli kronika on line

BAJKI I FRASZKI

Tylko dla małych

WIRTUALNA WYCIECZKA

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
63 0.061401128768921