Duchowość

Parafia św. Maksymiliana Kolbego w Tychach

Dobrodziej naszej Wspólnoty, ks. Grzegorz Strzelczyk, został Proboszczem Parafii w Tychach. Od nas jednak uwolnić się nie jest łatwo, co tam, i do tych Tych damy radę dojechać modlitewnie. Zaadoptowałyśmy więc Parafię. Modlimy się także za wszystkie parafialne poletka i Księży proboszczów, którzy nas o to prosili. Obecnie rozrzut mamy szeroki, od Tychów po Mauritius.

 

 

Sucha Huta, 01.10.2019

Kochani Bracia i Siostry z Parafii św. Maksymiliana,

jesteśmy karmelitankami bosymi z Klasztoru Słowa Bożego i Świętych Aniołów w Suchej Hucie. Jakby ktoś chciał nas odwiedzić, proszę kierować się na koniec świata i w bok polną ścieżką. Jest nas 8 sióstr, wraz z nami żywot wiodą: 2 psy (niezbyt chciane gdzie indziej), kocica (ze schroniska) i 2 koniki polskie (jeden gdyby nie został karmelitanką, zostałby kotletem).

Znamy Waszego Proboszcza – ks. Grzegorza. Uczy nas teologii. A o Karmelu musicie wiedzieć, że potrafi przyczepić się jak rzep psiego ogona. No więc gdzie Wasz Proboszcz – tam i my, staramy się towarzyszyć modlitwą.

Chciałybyśmy modlić się za Was, za wszystkie osoby tworzące Parafię, za sprawy wielkie i małe z jakimi przychodzi się Wam mierzyć.

Nie wiemy, czy kojarzycie co to jest Karmel? Prawda jest taka, że ile karmelitanek, tyle zdań na ten temat ale spróbujemy coś powiedzieć o naszym sposobie zmierzania do Boga. Jesteśmy po nic. Nie prowadzimy żadnego dzieła (szkoły, szpitala, ośrodka pomocy…), nie ewangelizujemy, my nie-robimy. Jesteśmy. Uczymy – siebie przede wszystkim – że wartością samą w sobie jest bycie z Bogiem. Niekoniecznie robienie czegoś (choć to ważne), ale wewnętrzna zgoda na to, że ja jestem i że jest Ten, który Jest. Bez zasługiwania, bez starania się „bo się powinno”, także bez fasady, że jest się w porządku. Proste, prawda? A teraz zapytajcie siebie, czy naprawdę macie na to zgodę? Na swoje bycie. I Jego.

Może słyszeliście o św. Teresie od Jezusa – to reformatorka Karmelu, nasza Matka. Uczyła, że duchową drogą człowieka jest oswajanie samego siebie, poznawanie i akceptowanie tego, co myślę, czuję, co przeżywam, co mnie stanowi. Na tej drodze nie jest się samemu – prowadzi Przyjaciel, zwany Jezusem, prowadzi do miejsca niebezpiecznego a zarazem jedynego, gdzie człowiek może przeżyć pokój. Do własnego serca.

Z kolei nasz brat, św. Jan od Krzyża, przypomina nam, że Bóg nie opuszcza nas w ciemności, jak nie widać ani nie słychać nadziei, gdy wszystko idzie źle. Może i źle ale nie samotnie, bo w tym „idzeniu” mamy kogoś Bliskiego. Jak więc widzicie, duchowość Karmelu to duchowość Obecności.

Życzmy Wam oczywiście (i sobie), żeby sprawy szły dobrze ale przede wszystkim modlimy się, żebyście w szczęściu czy nieszczęściu poczuli, że nie jesteście sami. I że możecie po prostu być, a jest Ktoś, kto się z tego cieszy.

Prosimy i o modlitwę za nas, serdecznie Was pozdrawiamy,

Wasze karmelitanki bose z Suchej Huty.

BOSO W SIECI

Czyli kronika on line

BAJKI I FRASZKI

Tylko dla małych

WIRTUALNA WYCIECZKA

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
63 0.062400817871094