Kronika

8 grudnia 2019

Wrzesień - Grudzień 2019

W połowie września przeżywałyśmy wspólne, pięciodniowe rekolekcje. Głosili je nam o. Hasso Beyer oraz s. Joanna ze Wspólnot Chemin Neuf. Ojciec jest Niemcem, dobrze mówiącym po polsku z racji wieloletniej posługi w naszym kraju. S. Joanna jest Polką, z wieloletnim doświadczeniem misji w Afryce, świetnie mówiąca po francusku. Liturgia mszy św., spowiedzi oraz rozmowy (tak z Ojcem jak i z Siostrą) odbywały się po polsku, natomiast homilie i nauki rekolekcyjne Ojciec mówił po francusku, z którego to pięknego języka tłumaczyła s. Joanna. Siostra dzieliła się także swoim świadectwem życia.

Jako karmelitanki słyszałyśmy już wiele rekolekcji, bo – jakby to powiedzieć – tryb naszej egzystencji jest rekolekcyjny (OK., zwykle są to rekolekcje w pracy). Jednak głoszenie Ojca i Siostry głęboko nas poruszyło i pozwoliło poszerzyć własne, wewnętrzne schematy. Tematem rekolekcji był… Jezus. Głoszony poza koncepcją moralnościową „powinno się” (a pomysły, co siostra karmelitanka powinna zrobić dla Jezusa zwykle bywają barwne). W zamian, mogłyśmy popatrzeć w jaki sposób i dlaczego Jezus przychodzi do każdej z nas. A nie przychodzi z zadaniem do wykonania, obowiązkiem zadośćuczynienia i wynagrodzenia ani nie przychodzi z paroma jeszcze oczekiwaniami, ale jest to kochająca i słuchająca obecność. Także pod innymi względami rekolekcje umocniły nas. Jesteśmy przyzwyczajone do hierarchicznego i męskiego stylu posługi w Kościele, taki mamy sposób realizowania tradycji. Tymczasem mogłyśmy zobaczyć partnerskie relacje pomiędzy współpracującymi kapłanem i siostrą zakonną, wzajemne okazywanie szacunku i życzliwości, żarty i powagę. Ich posługi były różne, ale równe, nic nie ujmujące z dobrych obyczajów Kościoła i jednocześnie dodające to, co warto wziąć ze współczesności. W rozmowie jaką prowadziliśmy po zakończeniu rekolekcji, pytałyśmy Siostrę i Ojca o ich Wspólnotę i formację. Odpowiedzieli, że w formacji m.in. kładą akcent na dobrą współpracę pomiędzy kobietami i mężczyznami, osobami świeckimi, konsekrowanymi, kapłanami. Widzą taką potrzebę, ponieważ na co dzień żyją we wspólnotach mieszanych. Jest to ich wkład w wykuwanie nowego rozumienia obowiązującej ich cnoty czystości. Nasi goście sami byli żywym świadectwem tego co głosili, mówili też, że formacja uchroniła ich Wspólnoty przed tragedią wykorzystania seksualnego i emocjonalnego do jakiego może dochodzić w ramach formacji i kierownictwa duchowego.

Krótko mówiąc, nowa Wspólnota zrobiła wrażenie na starych karmelitankach. Modlimy się w intencji Wspólnot Chemin Neuf, pamiętamy o Ojcu, który międzyczasie objął probostwo na Mauritiusie oraz Siostrze zaangażowanej w tworzenie domu, gdzie osoby w kryzysie psychicznym i duchowym mogłyby uzyskać pomoc.

Po remoncie rekolekcyjnym, miałyśmy remont jak najdosłowniej przyziemny, stanowiący kolejny etap prac w Betanii, tym razem na zewnątrz. Betania rzuciła do swych stóp ekipę budowlaną i zrobione zostały odwodnienia oraz opaska betonowa okalająca kontener, chroniąca przed zawilgoceniem „podwozia” („podkontenerza”)

13 października przeżywałyśmy wybory, nie tylko parlamentarne w Polsce, ale i klauzurowe, we własnej Wspólnocie. Zgodnie z nową procedurą prawną zawartą w instrukcji Cor Orans, przyjechała do nas Nasza Matka Agnieszka (Przeorysza Klasztoru macierzystego) i mianowała nową wikarię (lokalną przełożoną nieerygowanej wspólnoty) oraz formatorkę. Po południu, część sióstr udała się na wybory parlamentarne. Kilka dni później, na przedłużeniu wyborów „klauzurowych”, tym razem już wewnątrz naszej wspólnoty, w głosowaniu o określonej procedurze (oszczędzę czytelnikom strony instrukcji) wybrałyśmy zastępczynię wikarii czyli I radną. Natomiast siostry ustępujące z urzędu, otrzymały zasłużony odpoczynek. Za zgodą przełożonych, mają trzy miesiące urlopu do wykorzystania.

15 października, z okazji Świętej Matki odwiedzili nas Bracia z Drzewiny, jak często bywa, w nowym składzie. Powiew nowości wnieśli ze sobą brat Idzi oraz o. Mateusz.

1 listopada miałyśmy tradycyjną procesję za zmarłych. Jednak w tym roku boleśniej odczułyśmy dramat śmierci. Nasi bliscy Przyjaciele stracili córkę. Modlimy się serdecznie za śp. Aleksandrę, modlimy się za cierpiących bliskich – Rodziców oraz Brata z Małżonką.

22 listopada Bracia z Drzewiny odprawili u nas jubileuszową mszę św. z racji dwudziestej piątej rocznicy domu eremickiego w Drzewinie. Bracia starali się dokonać rekonstrukcji historycznej składu personalnego, stąd przybyli również Bracia, którzy na różnych zakrętach historii tworzyli Drzewinę.

Ludzie mają swoje sprawy, a zwierzęta swoje. Konie pod koniec listopada, przy pierwszych zimniejszych dniach i nocach, wpadły w szał potencjalnej możliwości głodu. Nasze koniki polskie chyba jeszcze nigdy nie były głodne, gdyż jak wiadomo chorują z obżarstwa, ale instynkt to instynkt. Przeraźliwym rżeniem (przeraźliwiej rżą już tylko na wilka, ale pokrewnie, widać miały wilczy apetyt), zasygnalizowały, że NAPRAWDĘ są głodne a następnie przeszły od słów do czynów i przeskoczywszy przez pastuch dorwały się do całości łąko-stołówki. Ponieważ próby zamknięcia w zagrodzie końskich panów groziły stratowaniem, zostawiłyśmy je na popasie a także powróciłyśmy do zwyczaju wypuszczania na popas nocny. To uspokoiło nieco końskie emocje, zobaczymy czy odezwą się końskie kopyta (ochwat jest chorobą metaboliczną).

Na szczęście zimowa trawa jest dalece mniej kaloryczna niż wiosenna. 

Natomiast psy dostały „na Mikołaja” odnowioną budę, tak, że zimowe dnie będą spędzać na ciepłym podłożu i osłonięte od wiatru i opadów. Noce a także „kawałki” dni spędzają w domu – szczególnie nasz psi senior Dżekuś gdyż „rwie” go w kuprze i musi się wygrzewać.

30 listopada odwiedziły nas siostry ze świeckiego karmelu we Wrocławiu. Była to wizyta bardzo miła, a dla nas szczególnie owocna – dostałyśmy duży zapas owoców właśnie oraz leki na rwący kuper Dżekusia (jedna z sióstr jest fachowcem). Pomogło!

Dużym smutkiem napawa nas trudna sytuacja w naszej archidiecezji. Modlimy się wytrwale w intencji wszystkich nas, którzy ją tworzymy, o dobre i mądre reakcje na ten kryzys ze strony odpowiedzialnych w Kościele, o Boże rozwiązanie konfliktów i pojednanie, modlimy się o nadzieję i pomoc dla wszystkich osób, które on zranił.

Wraz z całym Kościołem 1 grudnia weszłyśmy w tegoroczny Adwent. W tym „wejściu” towarzyszył nam nasz dobrodziej-archtekt z małżonką.

Kilka dni później, przyjechała do nas z wizytą Nasza Matka Magdalena, nowo wybrana Przeorysza Klasztoru macierzystego. Cieszymy się z tej adwentowej wizyty.

Na początku nowego roku liturgicznego składamy Wam wszystkim serdeczne życzenia. Ale o tym, na osobnej stronie”.

 

BOSO W SIECI

Czyli kronika on line

BAJKI I FRASZKI

Tylko dla małych

WIRTUALNA WYCIECZKA

Zapraszamy na wirtualną wycieczkę
Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
63 0.17338991165161